Ucieczka od wolności

Ucieczka od wolności

30 kwietnia 2019 0 przez jakub

Świat się zmienia. Ludzie się zmieniają, lecz nie zawsze zdają się nadążać za tętnem wielkomiejskiego gwaru. Nikogo nie dziwią już właściwie bramki w sklepach, skanery na lotniskach i nieustanny monitoring. W czasach, kiedy to mury są wznoszone, my nieustannie zdajemy się walić w nie swoją prywatnością. I to boli, jeśli już nie zaczęło krwawić. Pozór bezpieczeństwa, szczególnie w sieci jest doskonałą pożywką dla zero-jedynkowych robaków.

Good morning Mr. Robot!

Doświadczamy epoki, w której szczególnie powinniśmy chronić swoje dane i bezpieczeństwo. Apokaliptyczne scenariusze filmów i seriali coraz częściej dotyczą, lub dotykają sfery online. Najgorsze, zgrozo, że realne zagrożenie już istnieje. Potężne ataki hakerskie potrafią zablokować funkcjonowanie wielu firm, banków, a nawet zaplecza rządowego. Nic dziwnego jeśli spojrzymy na liczby sprzedawanych komputerów, smartfonów, na czas i sprawy jakie załatwiamy w sieci. Dochodzimy wtedy do wniosku, że na ataki ze strony sieci jesteśmy narażeni na każdym naszym kroku. Powinniśmy się jak najlepiej przed nimi chronić.

Bezpieczeństwo w sieci

Rewolucja już się zaczęła. Wraz ze świadomością poufności i bezpieczeństwa poczyńmy odpowiednie kroki. Nie tylko dla nas samych, lecz dla przyszłych pokoleń. A wszystko po to, żeby scenariusz serialu Black Mirror nie stał się rzeczywistością. Po pierwsze firewall, który skutecznie ochroni naszą sieć i system przed niechcianymi gośćmi. Po drugie antywirus. Dodatkowo należy pamiętać, że sama instalacja niestety nie wystarczy. Konieczna jest także regularna aktualizacja bazy danych wirusów, bo mają one to do siebie, że lubią się mnożyć i powielać. Po trzecie ufaj, ale kontroluj. Nie dajmy się zwariować oczywiście, ale kroczmy przez Internet z uważnością i ostrożnością. Jeśli nie jesteśmy pewni jakiegokolwiek pliku czy strony to znaczy mniej więcej tyle samo co to, że możemy się obyć bez niego i śmiało podarować sobie ich otwieranie. I wreszcie po czwarte, skanuj. Skoro mamy już w dłoniach tak potężne narzędzie to nie bójmy się z niego korzystać. Zarówno w odniesieniu do naszego sprzętu jak i wszelkich plików pobieranych z sieci.

REKLAMA