Ile waży koń trojański, czyli o pytaniach retorycznych

Ile waży koń trojański, czyli o pytaniach retorycznych

30 kwietnia 2019 0 przez jakub

Z pytaniami retorycznymi mamy do czynienia już od najmłodszych lat. Wszyscy doskonale pamiętamy wypisywane w punktach środki stylistyczne na lekcjach języka polskiego. Ale czym dokładnie są pytania retoryczne i jaką pełnią funkcję w życiu codziennym?

Niby pytam, a wciąż błądzę

Definicyjnie pytanie oznacza wyrażenie zawierające w sobie prośbę dotyczącą uzyskania jakiejś informacji lub podjęcia konkretnego działania. Problem w tym, że pytanie retoryczne wcale nie zakłada takiego scenariusza. Zwłaszcza, że dotyczy kwestii, na którą nie dość, że nie oczekuje się odpowiedzi to jeszcze jest ona niemalże niemożliwa. I oto kwintesencja. Okazuje się bowiem, że w gruncie rzeczy znak zapytania jedynie w teorii czyni je pytaniami. W rzeczywistości są to stwierdzenia, którym nadajemy taką formę jedynie w celu wzmocnienia ich perswazyjnej siły.

I po co to wszystko?

Pytaniom retorycznym przypisuje się kilka zasadniczych funkcji.

Po pierwsze utrzymanie uwagi rozmówcy. Każdy z nas przynajmniej raz w swoim życiu spotkał się ze znamiennym “Co nie?”, “Widzisz?”, albo bardziej wyszukanym “Prawda?”.

Po drugie subtelne powątpiewanie. Dużo łagodniejszym w skutkach wydaje się być proste “Czy nie uważasz, że to złe rozwiązanie?” od “Uważam, że źle postąpiłeś”.

Po trzecie samoobrona. Kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamień. Każdemu z nas zdarzyło się wątpić w czyjąś prawdomówność i o jej brak zostać oskarżonym. W tej sytuacji na ratunek przychodzi zbawienne “Uważasz, że kłamię?”. W ten sposób obarczamy oskarżyciela koniecznością udowodnienia swojej racji, a przecież szkoda czasu na takie słowne przepychanki. Po czwarte refleksja. W tym miejscu dochodzimy do najczystszej postaci perswazji w pytaniach retorycznych. A nagroda w tej dziedzinie należy się rodzicom, którzy przy pomocy tego narzędzia spełniają swój wychowawczy obowiązek. Oczywistym jest, że przepełnione emocjami pytanie “Czemu to zrobiłeś?” wcale nie ma na celu uzyskania odpowiedzi, a jedynie zawstydzenie i późniejsze przemyślenie nieodpowiedniego zachowania.