Depresja – choroba XXI wieku?

Depresja – choroba XXI wieku?

26 kwietnia 2019 0 przez jakub

Zaburzenia psychiczne to grupa problemów, których powodem jest najczęściej błędna percepcja siebie, świata i czasu. Źródła tych zaburzeń dopatruje się w nieprawidłowej pracy układu nerwowego człowieka. W świetle najnowszych badań, na zaburzenia depresyjnie ma szansę w ciągu swojego życia zachorować ponad 25% osób. Zobacz czym jest depresja i dlaczego nazywamy ją chorobą XXI wieku!

Depresja – czym jest i skąd się bierze?

Depresja to potoczne określenie jednobiegunowych zaburzeń afektywnych. Dotyka ona zarówno kobiety, dzieci, jak i mężczyzn w stopniu jednakowym. Mówi się co prawda o większym rozpowszechnieniu jej wśród kobiet, ale gdy dodamy do statystki maskowane objawy u mężczyzn – nie zauważymy wielkiej różnicy.

W celu diagnozy depresji objawy powinny się utrzymywać minimum 2 tygodnie przy niezmiennych warunkach zewnętrznych. A są to m.in:

  • obniżenie nastroju,
  • spadek napędu ruchowego,
  • bezsenność lub nadmierna senność,
  • anhedonia (niemożność odczuwania przyjemności),
  • apatia i brak wizji przyszłości,
  • występowanie myśli samobójczych i rozważań o śmierci,
  • nagły spadek lub wzrost masy ciała.

Występować mogą wszystkie objawy lub kilka z nich w różnym nasileniu. Pamiętaj, że nie możesz diagnozować się samemu!  To czy ktoś ma to zaburzenie, dawniej nazywane melancholią, leży jedynie w obowiązkach lekarza psychiatry lub psychologa. Oprócz wnikliwego wywiadu wykonują oni także szereg skomplikowanych testów, które pozwalają potwierdzić diagnozę. Jeśli uważasz, że możesz cierpieć na depresję, nie czekaj! Zgłoś się po pomoc.

Choroba cywilizacyjna

Wśród wielu teorii umożliwiających dokładne poznanie mechanizmów powstawania zaburzeń depresyjnych wartym uwagi jest podejście ewolucyjne. Nie wprowadza ono metod i sposobów ewentualnego leczenia. W tym zakresie świetnie sprawdza się podejścia poznawczo-behawioralne z terapią CBT. Ewolucyjne rozumienie depresji umożliwia jednak zrozumienie nagłego i wciąż postępującego wzrostu liczby zachorowań.

Wedle tej teorii mózgi homo sapiens nie są przyzwyczajone i gotowe na tak wielki, nieustanny przepływ informacji, jakiego doświadczamy w chwili obecnej. Urządzenia elektroniczne, smartfony i komputery zawładnęły na dobre praktycznie każdą gałęzią naszego życia. Zaburzenia depresyjne, rozumiane jako wycofanie, są swoistym mechanizmem obronnym. W świetle ewolucji mają one więc chronić nasze neurony przed przeładowaniem informacyjny.

Dziś nauka pewnie stoi na stanowisku, że zaburzenia depresyjne są jednymi z najczęściej występujących w nowoczesnym społeczeństwie.

REKLAMA