Debiut w roli ojca, czyli kompendium wiedzy dla tatusiów

Debiut w roli ojca, czyli kompendium wiedzy dla tatusiów

2 maja 2019 0 przez jakub

Narodziny dziecka to bez wątpienia bardzo ważne wydarzenie dla obydwojga rodziców. W sieci możemy znaleźć ogromną ilość poradników dla matek, o tym jak przygotować do porodu i nie tylko, a przecież ojcowie także chcieliby jak najlepiej wywiązać się z zadań stojących przed nimi. Dlatego też wyciągamy ku nim pomocną dłoń i przedstawiamy tatusiowy DIY.

Po pierwsze teoria

Na szczęście przyszło nam żyć w takich czasach, że o dostęp do wiedzy nie musimy się martwić. Nie ma konieczności by biegać po porady do sąsiadek, matek, czy olaboga teściowych. Na rynku dostępna jest cała masa poradników, tutoriali i różnych innych wymysłów technologicznych, które w mniej lub bardziej przystępny sposób mogą wprowadzić nas w tematykę parentingową.

Warto zatem zrobić sobie stosowny research i wyposażyć swoją domową bibliotekę w kilka  wartościowych pozycji w formie papierowej czy też e-booka. I absolutnie nie ma się czego obawiać, nie zostaniemy zmiażdżeni masą teoretycznych regułek, a jedynie przystępnie opisanymi poradami, przez ojców dla ojców.

Po drugie praktyka

Kiedy wiemy już co nieco o burzy hormonów, o przebiegu ciąży i tym, że wcale nie jest chorobą śmiało możemy przystąpić do działania. Każda kobieta na swój własny sposób przeżywa 9-cio miesięczną wędrówkę, ale któż jak nie my, mężowie i ojcowie, znamy ją najlepiej i możemy zapewnić najwięcej wsparcia? I właśnie na tym etapie naszym najważniejszym zadaniem jest po prostu asystować, dotrzymywać kroku.

Istotne jest zarówno wsparcie psychiczne dla naszej targanej skrajnymi emocjami przyszłej mamusi, jak i konkretne działania. Co przez to rozumiemy? Nic nadzwyczajnego. Nie bójmy się wyjść z inicjatywą, zaskoczyć, zrobić coś, co przedtem nam się nie zdarzyło. Mogą to być codzienne małe gesty w postaci masażu, pysznej kolacji, czy odprężającej kąpieli przygotowanej dla naszej ukochanej. Możemy także pójść na całość i pomóc przy gromadzeniu wyprawki dla malucha, bo przecież wcale nie jest powiedziane, że to mama wie najlepiej co i w jakich ilościach będzie potrzebne dla naszego malucha. W końcu przecież obydwoje jesteście w tej sytuacji debiutantami.

REKLAMA