Czy Freud wiedział jak żyć? Dlaczego wciąż myślimy psychodynamicznie o osobowości?

Czy Freud wiedział jak żyć? Dlaczego wciąż myślimy psychodynamicznie o osobowości?

30 kwietnia 2019 0 przez jakub

Odcisk, jaki pozostawił po sobie Zygmunt Freud i jego następcy zmienił myślenie nie tylko o psychologii, ale też o człowieku i jego osobowości. Zaproponował rewolucyjną definicję osobowości, jako pewnej konstrukcji, której składowe nieustannie toczą ze sobą walkę. I całe szczęście.

Według Freuda życie psychiczne zaczyna się dopiero wtedy, kiedy powstaje jakiś konflikt pomiędzy ID, EGO i SUPEREGO. W klasycznym modelu osobowości można jeszcze wyróżnić jej poziomy świadomości. Id, ego, Superego, świadomość, przedświadomość i nieświadomość. Dały one zalążek późniejszym badaniom nad osobowością, szczególnie w nurcie psychodynamicznym.

Osobowość jest dynamiczną organizacją trwałych wzorców zachowania, myślenia, emocji, motywacji oraz sposobów tworzenia relacji z innymi, charakterystycznych dla danej jednostki. Możemy ją opisywać na wielu płaszczyznach:

  • Rodzaj i poziom organizacji cech osobowości
  • Stopień elastyczności lub sztywności z jaką cechy osobowości są aktywowane w zależności od sytuacji
  • Określenie do jakiego stopnia cechy osobowości są przystosowawcze lub zakłócają funkcjonowanie i powodują cierpienie
  • Etyczne wartości i ideały jednostki
  • Właściwy dla niej sposób adaptacji do psychologicznych stresorów

Psychologia, szczególnie jej kliniczna gałąź obfituje we wzruszające historie ludzkie. Często, ku naszemu nieszczęściu obarczone są one morzem łez, nietrafionych nadziei i żalu. Nie ma chyba bardziej otwartego nurtu terapeutycznego na zaburzenia, jak podejście psychodynamiczne. Trwałe struktury osobowości najpełniej można opisać posługując się kategoriami psychoanalizy.

Z czym do psychoanalityka?

Współczesna terapia w nurcie psychodynamicznym doskonale sprawdza się przy problemach będących źródłem cierpienia, szczególnie dotyczących więzi i relacji z innymi. Pojawiające się problemy ze snem, czy też częste odczuwanie lęku również kwalifikują nas na fotel psychoanalityka. I całe szczęście, że nie jest już niczym wstydliwym troska o siebie, własne samopoczucie oraz satysfakcję z życia.

REKLAMA